24.03.2018

Jarvis

Właśnie dzisiaj, 24 marca 2018, mija 9 miesięcy życia Jarvisa. Żyjemy już ze sobą (świadomie) pół roku, dlatego nim wejdzie w typowo młodzieńczy wiek, chciałabym Wam coś o nim napisać.

-----

Jarvis, czyli Hagrid Rubeus Red Radimus jest psem pewnym siebie, ciekawskim, wiecznie uśmiechniętym i gotowym brykać bez chwili wytchnienia. Jest emocjonalny i ma spory problem z odpoczywaniem. Kocha ludzi i ekscytuje się innymi psami. Nie przepada za wodą, kiedy pada deszcz jest w depresji. Przeskakuje wszystkie napotkane kałuże. Uwielbia memłać i mielić, jego pysk pracuje prawie bez przerwy. Jak czegoś nie ciamka, to prawdopodobnie śpi.

Jarvis w wieku 8 tygodni

Życie z nim jest mega ekscytujące. To mój pierwszy szczeniak i pierwszy pies z hodowli. O tym jak do mnie trafił i jak wyglądał nasz pierwszy wspólny miesiąc opowiem Wam kiedy indziej... Na razie chciałabym Wam powiedzieć, że Jarvis praktycznie nie zmienił się odkąd przywiozłam go do domu.

fot. Joanna Rachubińska - Jarvis w wieku 11 tygodni

Oczywiście widać, że dojrzewa, że zaczyna rozumieć jak działa ten świat. Coraz częściej najpierw myśli, a dopiero później robi. Jest uważny na przewodnika i dużo lepiej wychodzi mu rezygnacja z bodźca. Potrafi drzemać w ciągu dnia, co niekoniecznie jest efektem męczącego spaceru.

fot. Joanna Rachubińska - Jarvis w wieku 13 tygodni

Na co dzień, kelpik jest dzieckiem. O, przepraszam! Młodzieńcem :) Mam ogromną radochę z obserwacji tego jak dojrzewa, jak się zmienia wizualnie i układa mu się w głowie. Jak odbiera świat, jak codziennie cieszy się na każdą aktywność. On naprawdę ZAWSZE ma dobry humor! Zawsze jest gotowy do działania.

fot. Joanna Rachubińska - Jarvis w wieku 24 tygodni

Czy życie z nim jest wymagające? I tak. I nie.

Dlaczego więc tak? Bo jest to dla mnie nowy pies, zupełnie inny temperament, z którym nie miałam jeszcze do czynienia w takim natężeniu. Jest kompletnie inny niż Janka, więc wymaga trochę innego prowadzenia, innej dynamiki, osobnych spacerów. Dlatego w tym aspekcie życie z nim jest wymagające - dla mnie. Musiałam przeorganizować swój plan dnia, znaleźć dziedzinę, która obojgu nam się spodoba i przede wszystkim, nie przeszkadzać mu w spokojnym poznawaniu świata.

A dlaczego nie? Bo jest kochany! Mimo swoich "nadpobudliwości" stwierdzam, że taki typ psa bardzo mi pasuje. Ogólnie przyjęte wady przekładam na zalety. Ogromnie podoba mi się to, że jest nastawiony na człowieka, na mnie. Jest wrażliwy na moje emocje, nie gasi się, kiedy jestem zła. Nie muszę go namawiać do wspólnej aktywności, bo cieszy się z samego bycia przy mnie. I ja też bardzo to doceniam, bo potrafi mnie kupić chociażby tym, że się przytula, albo chrumka bym nie przerywała głaskania.

fot. Joanna Rachubińska - Jarvis w wieku 6 miesięcy

Nie mam pojęcia jak potoczą się nasze wspólne losy i kiedy zaczniemy prawdziwy sport. To, co teraz trenujemy, to nic innego tylko świadome leniuszkowe życie z okazjonalnymi aktywnościami. Zawsze wychodziłam z założenia, że jeśli żyje Ci się dobrze z psem, to sport będzie miłym dopełnieniem Waszej relacji. Myślę, że spokojnie mamy czas na inne aktywności, jednak w tej chwili zależy mi na tym, by poznać i zrozumieć tego czarnego Parcha. I wiedzieć co do mnie mówi, bo czarny ryj jest ciężki do odczytywania mimiki! 

fot. Joanna Rachubińska - Jarvis w wieku 7,5 miesiąca

Bardzo się cieszę, że to właśnie on stanął na mojej dziewiczo-szczeniaczkowej drodze. Życzę nam wszystkim zdrowia, nie tylko fizycznego ;) i wytrwałości w dążeniu do stabilnego i spokojnego życia.

fot. Joanna Rachubińska - Jarvis w wieku 8 miesięcy


Nie mam wielu zdjęć, które pokazywałyby jego fizyczną metamorfozę. Nie mam też filmów, którymi mogłabym pokazać Wam zmiany w jego psychice. Naszą główną dziedziną (poza leżeniem na kanapie i serialami) jest obedience, dlatego chciałabym Wam pokazać dwa filmy z kilku treningów, które udało mi się nagrać. Zapraszam też na nasz jutjubowy kanał Oto Janka (KLIK). 





8 komentarzy :

  1. Kiedy szczeniak wkracza w ustabilizowane życie to to zawsze jest nowa przygoda. Nigdy już nic nie będzie takie samo. I bardzo ciekawe jest poznawanie się nawzajem, szczegóły, o których człowiek nie zdawał sobie sprawy. A gdy papis tak się różni od Janki, z którą znasz się jak łyse konie to dopiero jest fajna sprawa. I oby jak najdłużej trwało Wasze nowe, wspólne życie ;)
    Pozdrawiam!
    Ps. jestem zauroczona Waszą pracą, bardzo mi się podoba.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej, dziękuję! :)

      Dla mnie to przygoda pełna nowych, nie znanych mi wcześniej emocji.

      Usuń
  2. Jarvis wydaje się być świetnym młodzieńcem i zapowiada się na super psa. Mega się cieszę, że trenujecie obedience i mam nadzieję, że niedługo spotkamy się na zawodach. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam taką nadzieję! Nie wiem jeszcze kiedy zaczniemy nasze starty, bo ja jestem przewodnikiem-leniuszkiem, dlatego 2019 rok brzmi całkiem prawdopodobnie :D

      Usuń
  3. Jest totalnie uroczy, chociaż rasa nie w moim typie. Mam nadzieję, że ułożycie sobie super drogę! Powodzenia i rozwijajcie się dalej tak pięknie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ależ on jest śliczny *-* No po prostu psi ideał :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Uroczy jest *.* Dużo, dużo wspaniałych wspólnych chwil. :)

    OdpowiedzUsuń

Zapraszam do komentowania!