09.08.2015

Recenzja: Bracia Chart

Kiedy usłyszałam o karmie Braci Chart (KLIK), bardzo chciałam ją wypróbować. Jakaż była nasza radość, gdy w ramach konkursu Top for Dog 2015 (KLIK) zostałyśmy wytypowane do testów tej wyjątkowej karmy. Zapraszam do recenzji!

-----

Bracia Chart to firma, która gotuje psie jedzonko - wykorzystuje najwyższej jakości produkty (mięso, ryż, podroby, warzywa, oleje i nasiona) i tworzy wyjątkową ofertę żywieniową dla naszych pupili.


Janka dostała do testów pakiet tygodniowy - odpowiednio wyliczone 7 porcji karmy, każdy "batonik" na jeden dzień. Janka waży 12,5 kg., jej dzienna dawka według Braci Chart to 400 g.

W karmie znajduje się:
30% mięsa wołowego, 30% ryżu, 25% podrobów wołowych (z wyłączeniem wątroby), 13% warzyw sezonowych oraz 2% dodatków typu olej rzepakowy lub z oliwa z oliwek, ziarna słonecznika, jaja.


W naszej przesyłce trafiłyśmy na karmę z marchewką i pasternakiem oraz z ziarnem słonecznika lub siemieniem lnianym.


Karma posiada krótki termin ważności, nasze batoniki, po otrzymaniu przesyłki były ważne 9 - 12 dni, dlatego najpierw podałam psu te, które miały krótszą datę ważności. Po otwarciu opakowania karmę przechowujemy w lodówce i podajemy ją psu w ciągu dwóch dni - z czego skrzętnie korzystałam przy pakowaniu jej do kongów :)


Na opakowaniu karmy znajdziemy wszystkie niezbędne informacje. Oprócz wymienionych składników i daty ważności, znajdziemy też numer weterynaryjny i instrukcję otwarcia opakowania.
Ja znalazłam na to wygodniejszy sposób, nie obcinałam folii przy zgrzewie, tylko przekrawałam batonik na pół, dzieląc go od razu na dwie dzienne porcje.


W karmie widać kawałki mięsa, warzyw i ryżu, widoczne jest także siemię lniane. Jedzonko pachnie przecudnie i jeszcze lepiej smakuje, choć dla mnie było trochę mdłe, Janka nie narzekała ;)



Karma jest zachwycająca. Janka naprawdę oszalała na jej punkcie, jednak mam wrażenie, że 400 g, które spożywała w ciągu dnia były dla niej niewystarczające. Nie wiem tylko czy przemawiało za tym psie łakomstwo, czy rzeczywiście mój pies się nie najadał. Zmieniłam więc sposób podawania. Oprócz (okazjonalnie) miski z jedzeniem, Janka dostawała posiłek w kongu, który od czasu do czasu mroziłam. Radziła sobie z nim świetnie! Zdarzyło mi się także wziąć karmę na trening tropowy i nagrodzić ją na końcu śladu - prosto z folijki! Janka dostawała też w ciągu dnia jeden posiłek z suchym jedzeniem.


Dużym plusem w zdecydowaniu się na taki sposób karmienia jest świadomość, że pies dostaje zbilansowaną dietę. Jeśli dzienna dawka okaże się za mała lub za duża, przy następnym zamówieniu można to skorygować. Janka uwielbia mokrą karmę, sama okazjonalnie jej gotuję, dlatego taka gotowa alternatywa jest wspaniałym rozwiązaniem w gorętszych (bardziej pracowitych) okresach, kiedy nie mam czasu gotować posiłków dla siebie, a co dopiero dla psa.


Chyba jedynym minusem podawania tej karmy (czego nie było przy puszkowanym jedzeniu klasy premium) było przekonanie Janki do powrotu do suchego jedzonka. Janka jest niejadkiem, bywa wybredna, potrafi się głodzić. Przy karmie Braci Chart nie zauważyłam wybrzydzania, za to powrót do suchego jedzenia był dla psa traumatyczny ;) Chętnie stosowałabym tę karmę jako przekąskę (np. w kongu) wchodzącą w dzienne psie zapotrzebowanie spożywcze. Jeśli nadarzy się okazja, wypróbuję tę karmę w dłuższym okresie. 7 dni to zdecydowanie za mało by powiedzieć jaki efekt na psa miało testowane jedzenie - mogę tylko napisać, że Janka nie miała problemów żołądkowych, a jej kupa była ciemniejsza i nie tak zbita jak zazwyczaj ;) Wpływu na sierść lub zachowanie nie zauważyłam.

Po więcej informacji (pakiet próbny, cena abonamentu itp.) zapraszam na stronę producenta: www.braciachart.pl


Produkt zrecenzowany w ramach konkursu Top for Dog 2015 (KLIK)






13 komentarzy :

  1. Jaka szkoda, że zawiera ryż, chętnie bym kupiła mojemu gdyby nie to. My ogólnie rzadko kupujemy mokrą karmę, ale jako wypełniacz do konga jest super :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czy Emet jest uczulony na ryż, czy po prostu nie przepadasz za takim dopełnieniem psiego jedzonka?

      Usuń
  2. Przez Waszą ostatnią recenzje zamówiłam sobie Kingsmoor i sunia wcina, aż miło :D Tylko, że w pakach 12 kg granulki są meega duże, ale nam to osobiście nie przeszkadza. Teraz znowu kusicie ;) Na pewno zamówimy (skład jest przepiękny) ale jako wypełnienie Konga albo nagrody na treningu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. <3
      To co piszesz, to miód na moje serce! :)
      Sama przymierzam się do kupna dużej paki Kingsmoora, ale nie wiem czy Janka podoła jednemu smakowi przez tak długi czas ;) Do czego możesz porównać te granulki? Jestem ciekawa czy wielkość by nam odpowiadała.

      Bracia Chart świetnie sprawdzają się w formie przekąski, jak tylko zobaczyłam, że Janka się nie najada - karma wylądowała już na stałe w kongu, a dodatkowym posiłkiem do zapełnienia brzuszka była sucha karma.

      Usuń
    2. Niestety granulki są olbrzymie! Sama się zadziwiłam kiedy otworzyłam pakę, bo myślałam, że będą porównywalne z tymi z Purizona :) Abi wielkość nie przeszkadza, ale przy mniejszych psach może być problem. Za niedługo zrobię porównanie kilku karm - wtedy będziesz mogła zobaczyć na własne oczy :)

      Usuń
    3. Też chciałabym zobaczyć jak wyglądają granulki z dużego opakowania Kingsmoora. Również testowałam ta karmę - byłam zachwycona, ostatnio kupiłam kolejną 4kg, jednak przy nastenym zamówieniu przymierzałam się do zkaupienia więksego opakowania, ale jak to czytam to się boję.... posiadam spaniela i yorka, wiec to dość istotne dla mnie ;)

      Usuń
  3. Ci bracia chart wyglądają na bardzo dobrej jakości karmę dla psów :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pamiętam, że kiedy Tytania jadła Braci Chart również miałam wrażenie, iż pies chodzi głodny, próbuje zbierać śmieci na spacerach, etc., przy czym w przypadku rudej mogłam za pewnik uznać, że zgodna z dawkowaniem Braci Chart dzienna porcja karmy jest dla niej niewystarczająca. Tytania jest psem, który kiedy się naje zostawia nadwyżki, zamiast pochłaniać wszystko jak leci. Ogólnie jednak byłam z karmy bardzo zadowolona - pomijając epizod biegunkowy po wersji z burakami. Wersja z marchewką jest świetna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Buraczki? Kocham buraczki! Ciekawe co by na to powiedziała Janka... Musimy kiedyś spróbować!

      Czyli moja obserwacja, że pies się nie najadał była słuszna! Po odstawieniu Braci Chart miałyśmy problem z powrotem do chrupek, ale w trakcie testów Janka nimi jakoś wybitnie nie gardziła, zdecydowanie wyglądało to tak, jakby musiała sobie jeszcze podjeść.

      Usuń
  5. Na filmie karma wygląda pysznie, na pewno zasmakowała by Ogiemu. Nie słyszałam o Braciach Chart wcześniej, dobrze jest się dokształcić:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo fajne rozwiązanie dla osób, które gotują swoim psom, chociaż cena nie należy do najniższych. Nie wiem czy bym się zdecydowała płacić tak dużo za taką mielonkę. Wolę podawać mięso w kawałkach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bym powiedziała, że jest to rozwiązanie dla osób, które NIE gotują psom, ale ich psy jedzą gotowane ;)

      Usuń

Zapraszam do komentowania!