08.12.2017

Projekt Prezent 2017

Jest mi ogromnie miło, że po raz trzeci mam możliwość wzięcia udziału w blogerskiej akcji Projekt Prezent, która skierowana jest na pomoc konkretnemu psiakowi. W tym roku, moja pomoc skierowana jest dla Su - suni, która przede wszystkim szuka domu.

-----


Tym razem oddaję głos Wiktorii i Kazikowi, którzy opiekują się znalezioną przez siebie tymczaską. Przeczytajcie, co mają o niej do powiedzenia:
Chłodny niedzielny listopadowy poranek. Zwyczajna podróż samochodem, jak mogłoby się wydawać. Senną rutynę za kółkiem przerywa przerażający widok psiego stworzenia przebiegającego na oślep przez skrzyżowanie trzech ulic, z ciągnącą się grubą smyczą... Nagła myśl: Jak to możliwe? To na pewno źle się skończy! Szybka decyzja: zatrzymujemy się. Pierwsza próba złapania biedactwa okazała się porażką. Nieufna wobec ludzi pobiegła rowem przy drodze w przeciwną stronę. Straciliśmy psiaka z oczu. Jedziemy dalej. Jest! Cale szczęście nic się nie stało! Drugie podejście z wykorzystaniem muffinki (tylko to było pod ręką) zakończyło się sukcesem. Udało się podejść na tyle blisko, żeby złapać za smyczkę. Nie daliśmy się zwieść warczeniu, ewidentnie podszytemu strachem i zagubieniem w wielkim świecie. Kilka ciepłych słów i wewnętrzny spokój pozwoliły zabezpieczyć sunię. Myśleliśmy, że sprawa jest prosta, wyrwała się komuś, przecież to oczywiste!

A jednak nie do końca. Kilkadziesiąt ogłoszeń papierowych rozwieszonych w okolicach Pabianic i Ksawerowa, akcja na Facebooku i portalach ogłoszeniowych w Internecie nie przyniosła spodziewanego rezultatu. Żadnego telefonu. Zupełna cisza! Jakby nikt jej nie szukał. Z perspektywy czasu wydaje nam się, że może tak właśnie miało być. Może to jest szansa na zupełnie nowe, lepsze życie! Bez stale zaciśniętej kolczatki na szyi. Szansa na Dom. Taki prawdziwy, przez duże D i na zawsze. 
Mija drugi tydzień odkąd sunia jest z nami i naszym psem, nie chcieliśmy skazywać jej na ogromny stres związany z przebywaniem w schronisku. Z każdym dniem staje się coraz bardziej ufna, okazuje coraz więcej czułości. Kolczatka zamieniła się na obróżkę po naszym psie i cóż się okazało? Sunia jest wyjątkowym kompanem do spacerów! Ewidentnie była pieskiem mieszkającym w domu. Już widok smyczy wprawia ją w ogromną radość! Chodzi grzecznie, nie ciągnie. Czasem na widok innych suczek troszkę powarkuje. Przy pierwszym spotkaniu bywa bardzo niepewna, jakby nie zawsze miała pozytywne doświadczenia z człowiekiem. Nie lubi gwałtownych ruchów, potrafi wtedy pokazać ostrzegawczo ząbki. Ale spokojny ton głosu, chwila na obwąchanie i zaklimatyzowanie się w nowej sytuacji  powodują, że powoli oswaja się i daje kolejnym spotkanym ludziom kredyt zaufania.

Su – tak na nią wołamy, jest nauczona czystości . Swoje potrzeby komunikuje przychodząc do człowieka. W domu jest bardzo grzeczna. Często leży na kocyku, który traktuje jak swój azyl. I o ile głaskanie przyjmuje z ochotą, o tyle na początku wszelkie próby dotykania kocyka podczas leżenia zwieńczone były próbami ostrzegawczego, lekkiego chwytania ząbkami. Czyżby ktoś zakłócał jej kiedyś spokój? Musiała walczyć o wszystko? Tego nie wiemy. Wiemy jednak, że da się ten problem wypracować! Już teraz jest o wiele lepiej. Sunia jest bardziej zrelaksowana, pokazuje brzuszek, przyciąga łapkami rękę do siebie. Przy jedzeniu też jest już coraz spokojniejsza, że w końcu nikt jej niczego nie zabierze i że ręka człowieka nie jest źródłem bólu tylko rozmaitych przysmaków. Potrafi wzruszyć nieoczekiwanie kładąc mordkę na kolanach, wtulając się mocno w człowieka. Szybko się uczy. Reaguje właściwie na każde przywołanie. Ładnie siada i już prawie waruje. Su jest ewidentnie młodziutka i skora do zabawy, pozytywnie zakręcona. Bardziej jednak będąc blisko człowieka i zaczepiając go niż z wykorzystaniem zabawek. Dopiero uczy się czym są i do czego tak właściwie służą. Na dłuższym spacerze na łonie natury, bez smyczy, trzymała się blisko człowieka. Biegała jak oszalała z drugim psem. Chętnie wracała na przywołanie.

W relacji z drugim psem płci męskiej na początku jest obojętna. Z czasem, nabiera zaufania i poddaje się zaproszeniom do wspólnego biegania lub nawet sama zachęca do interakcji. Jeśli kontakt jest zbyt intensywny, warknie ostrzegawczo i odchodzi. Nie jest konfliktowa. Wraz z upływającym czasem wydaje się być trochę zazdrosna o właściciela. Nie wiemy jak zachowuje się będąc pozostawioną samą w domu. Ze względu na drugiego psa jeszcze nie sprawdzaliśmy. Czy coś pogryzie? Może. Czy będzie szczekać? Może. Jest to co prawda mało prawdopodobne (w samochodzie jeździ bez problemu, cichutko siedzi sobie przez całą drogę), ale wszystkie scenariusze trzeba wziąć pod uwagę. Póki co, w godzinach pracy jest z nami w biurze, gdzie grzecznie spędza czas na kocyku.

Sunia z dnia na dzień oddaje coraz więcej otrzymywanej miłości. Jest to już najwyższa pora, żeby znaleźć jej odpowiedzialny dom. Szukamy więc świadomego właściciela, który wie, że z psem trzeba nieustannie pracować. I że każdy drobny postęp jest powodem do radości. Właściciela, który napełni ten dom bezwarunkową miłością i który nie podda się napotykając na ewentualne trudności. Su zasługuje na najlepszy dom na świecie. Żeby już nigdy nie musiała się bać. Decyzja o adopcji suni musi być zatem w pełni przemyślana. Do tego czasu postaramy się dać jej namiastkę domu, który mamy nadzieję, właśnie na nią czeka!


Czego potrzebuje Su?
Przede wszystkim domu, nie ulega wątpliwości, że psiak świetnie odnajduje się w mieście, w mieszkaniu, wśród ludzi i psów. Co jeszcze? Oczywiście przyda się legowisko - kocyk jest fajny, poręczny, ale nie ma to jak swoje łóżeczko, prawda? Suszone gryzaki, żeby miała zajęcie po aktywnych spacerach i podczas relaksu w pracy... i wszystko co Wam przyjdzie do głowy, żeby pasowało do wyprawki do nowego domu - bo ja naprawdę wierzę, że takowy uda się znaleźć!

Gdybyście chcieli wspomóc Su, albo jakiegokolwiek innego psiaka z akcji Projekt Prezent, będzie nam ogromnie miło ❤

-----

Regulamin akcji Projekt Prezent 2017:
1. Akcja trwa od piątku 8/12/2017 do piątku 22/12/2017
2. Akcję organizują osoby prowadzące blogi: makulscy.com, Pufoświat, Enzo - BorderCollie & Girls, Na kanapie siedzi pies, Dziabongowo, Oto Janka, Z widokiem na góry - Cardimania, Ja, Frelka, West wkurzony. Aktywnie wspierają nas również Zamerdani. Na potrzeby akcji wszyscy wyżej wymienieni będą dalej nazywani blogerami.
3.Blogerzy biorący udział w akcji wybrali psiaka przebywającego pod opieką fundacji/hoteliku/domu tymczasowego, którego chcą wspomóc zbierając najpotrzebniejsze dla niego produkty/rzeczy.
4. Każdy z blogerów na swoim kanale zamieścił informacje o produktach/rzeczach, które zbiera dla wybranego psiaka.
5. Możesz się przyłączyć do akcji przekazując prezent dla wybranego psiaka na ręce blogera, który prowadzi zbiórkę. Paczkę możesz przesłać pocztą, kurierem, czy paczkomatem na adres blogera (sam pokrywasz koszt przesyłki). Możesz dokonać zakupu w sklepie internetowym i zamówić przesyłkę na adres blogera. Możesz również umówić się z blogerem na odbiór osobisty, bądź ustalić inny sposób odbioru prezentu– po prostu napisz do wybranego blogera!
6. W trakcie trwania akcji bloger kilkukrotnie zamieszcza zdjęcia otrzymanych prezentów na swoim fanpagu.
7. W ciągu tygodnia po zakończeniu akcji bloger przekazuje wszystkie zebrane produkty i rzeczy opiekunom wybranego psiaka.
8. Opiekun psiaka zamieszcza zdjęcia wszystkich otrzymanych produktów/rzeczy i upublicznia je na swoim kanale, bądź przekazuje do upublicznienia blogerowi.
9. Zbiórka jest dobrowolna. Bloger nie czerpie z tego tytułu ŻADNYCH korzyści materialnych.